sobota, 16 lutego 2013

Mufiny czekoladowe

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska

Jak sobota, to musi być coś słodkiego. 
Jakiś czas temu dostałam od koleżanki przepis,
 na bardzo szybkie mufinki. 
Do ich wykonania nie potrzebujemy wcale robota, wystarczy drewniana łyżka. Robi się je naprawdę szybko i są przepyszne. 
Nie są takie suche i nie wymagają dodatkowego kremu. 
Jedyna wadą jest to, że bardzo szybko znikają z talerza.


Przepis na 12 porcji


Składniki:

~ 100g miękkiej margaryny
~ 225 g cukru pudru
~ 2 duże jajka
~ 150 ml jogurtu naturalnego
~ 5 łyżek stołowych mleka
~ 275 g mąki pszennej
~ 1 łyżka stołowa sody oczyszczonej
~ 2 łyżki stołowe kakao
~ 175 g groszków czekoladowych ( ja tabliczkę czekolady deserowej wkładam na godz do zamrażarki, następnie po wyjęciu nożem kroję na niewielkie kosteczki, dodaję wszystko nawet te wiórki, które powstaną przy krojeniu).

Wykonanie:

W misce drewnianą łyżką ucieramy margarynę z cukrem na puszystą masę. Wbijamy jajka, dodajemy jogurt i mleko. Mieszamy delikatnie na gładka masę. 

Mąkę przesiewamy z sodą oczyszczoną i kakao. Dodajemy do utartej

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynki



Miłość jest zaw­sze no­wa. 
I bez względu na to, czy w życiu kocha­my raz, dwa, 
czy dziesięć ra­zy zaw­sze sta­jemy w ob­liczu niez­na­nego.

 Miłość może nas pogrążyć w og­niu piekieł,
 al­bo zab­rać do bram ra­ju - ale zaw­sze gdzieś nas pro­wadzi. 

I czas się z tym po­godzić,
 al­bo­wiem jest ona treścią nasze­go is­tnienia. 

Miłości trze­ba szu­kać wszędzie, na­wet za cenę długich godzin, dni, ty­god­ni smut­ku i roz­cza­rowań. 

Bo­wiem kiedy wy­ruszy­my na poszu­kiwa­nie miłości
- ona zaw­sze wyj­dzie nam na prze­ciw. 
I nas wy­bawi. 

Paulo Coelho "Zahir"


Kochani!!!
Miłość to najpiękniejszy i największy skarb,
jaki może nam się w życiu przytrafić.
Okazujmy ją, cały rok,
Poprzez małe gesty, a nawet sam uśmiech.

Jakby to powiedział Paulo Coelho:
Nie mówiąc nic.
Kochając za nic.
Pamiętając, że
Niestnieje żaden powod do miłości.

Ona po prostu w Nas jest.

Życzymy Wam więc, tych pięknych chwil
i tej wspaniałej miłości jak najwięcej.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Będzin – Zamek





Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki



Będzin to jedno z tych miast o którym mało się słyszy, a które posiada całkiem bogatą historię z racji swojego położenia i znajdującego się tutaj średniowiecznego zamku. 



Gdy przyjeżdżamy do tego miasta, pierwsze co nam się rzuca w oczy to właśnie zamek, który jest najbardziej charakterystycznym punktem. 

środa, 6 lutego 2013

Ogłaszamy Candy


Kochani!!!
Ogłaszamy Candy!
Nagrodą będzie NIESPODZIANKA!


Zasady są proste, należy:

1. Umieścić powyższe zdjęcie na swoim blogu z linkiem do naszej strony, informując swoich znajomych o naszej stronie i "słodkim" Candy.
2. Dodać nasz blog do Blogów Obserwowanych.
3. Pozostawić komentarz pod tym postem. 

Zapisy trwają do 21.03.2013 do północy.
Wyniki ogłosimy 23 marca


Ważne:
W Candy, mogą wziąć udział wyłącznie osoby posiadające bloga, oraz zamieszkujące na terenie Polski.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Dzień z życia człowieka



Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki

~ Moje Opowiadania ~

Wschód słońca, uparty wschód słońca zwiastujący poranek, następnie ciągnący się kolejno dzień.


 Przystanek autobusów miejskich – godzina szósta rano – pierwszy dzień tygodnia – poniedziałek. Nikt nie lubi poniedziałków. Większość narzeka. Skończyły się dwudniowe wakacje, podczas których społeczeństwo udawało, że wypoczywa. Ludzie spali lub próbowali spać. Spotkali się z innymi ludźmi żeby wspólnie wymienić kilka zdań o pogodzie i o życiu. Pary regularnie, bądź nieregularnie uprawiały seks. Single uciekały w świat rozrywki i taniego upicia się chwilą życia. Niektórzy czterdziestolatkowie odwiedzali swoich rodziców na obiedzie. Posłuchali ich marudzenia, po czym sami, w czterech ścianach zaczynali narzekać na świat i brak środków na przeżycie. Starsi ludzie, którym należy się szacunek z samego faktu bycia starym (tak to tłumaczą zawsze sami przed sobą), próbowali zaakceptować myśl o śmierci. Ale znów nie wyszło, pomimo usilnych prób. Więc zabrali się za wychowywanie swoich czterdziestoletnich dzieci, tudzież o połowę młodszych wnuków. Też z nikłym skutkiem. (A przecież chcemy tylko Waszego dobra. Wystarczy, że posłuchacie). Para studentów przywitała poranek na przystanku komunikacji miejskiej. Wydawała się być szczęśliwa.

piątek, 1 lutego 2013

Inspirująco, dietetycznie, zdrowo!

O jedzeniu mniejszych porcji częściej wiedziałam już dawno i starałam się tę regułę stosować. Brakowało mi jednak pomysłów na dania. Na bloga Pani Magdy trafiłam przypadkiem i z przyjemnością poświęciłam kilka wieczorów na jego lekturę. A później w kuchni :) 

Zapraszam do przeczytania wywiadu z autorką bloga Smak zdrowia

"Aby schudnąć trzeba jeść" takimi słowami wita się Pani z Czytelnikami bloga. Jedzenie to kalorie, a żeby schudnąć, to trzeba ich mniej spożywać. Nie wystarczy np. jeden porządny posiłek na dzień?

I to właśnie jest moim odkryciem, po 30 latach życia, że wieczne głodówki i duże jednorazowe posiłki nic nie dadzą. Odchudzanie towarzyszyło mi przez większośc życia, ale zawsze kojarzyło mi się z głodówką i marnymi efektami. Teraz nabyłam trochę wiedzy i doświadczenia na własnej skórze i widzę, że to co od lat powtarzają dietetycy, że trzeba jeść mało, ale częściej przynosi efekty.

W jednym z komentarzy pod wpisem podzieliła się Pani informacją, że od największej wagi dzielą Panią 23 kg. Zdjęcia przed-po są oszałamiające! Jak się to Pani udało?

Tak, to prawda, że był okres w moim życiu, po pierwszej ciąży kiedy doszło do tego, że ważyłam dużo za dużo. Ale wtedy każda moja decyzja o diecie była odkładana na przysłowiowy następny poniedziałek. Poza tym z jednej strony miałam ochotę wziąć się za siebie, z drugiej strony myślałam sobie, że po co się męczyć, skoro planuję jeszcze powiększyć rodzinę i znowu przytyję po ciąży. Wtedy swoje lenistwo tłumaczyłam, że nie ma to sensu, bo się nie opłaca męczyć. Aż przyszedł czas, że tuż po drugim porodzie powiedziałam sobie dość, zacisnęłam zęby i brnęłam do przodu z dietą, w zaciszu domowym na urlopie macierzyńskim. Ćwiczyłam codziennie, co prawda mało wyczynowe sporty typu steper i brzuszki, ale regularnie i codziennie. Miałam więcej czasu na myślenie o tym co ugotować, wszystkie posiłki były przemyślane i odchudzone. Po prawie pięciu miesiącach  dobrnęłam do celu.

Dietetyczne pączki

Trudno było Pani zmienić nawyki żywieniowe? 

wtorek, 22 stycznia 2013

Szybko i smacznie

Do przygotowania tego dania nie trzeba skomplikowanych składników. Nie ma też bałaganu w kuchni. Jest za to pyszne danie, które przygotujesz w mniej więcej 30 minut.

Potrzebujesz:
500 g piersi z kurczaka
3 duże marchewki
1 cukinia
1 kapusta chińska (można dać zwykłą)
1 por
nać pietruszki
makaron gniazda
oliwa
100 ml białego wina
sól, pieprz, papryka słodka, curry

Warzywa obieramy. Marchewkę i cukinię kroimy w słupki. Por w krążki, a kapustę w paski. Warzywa podsmażamy w woku i podlewamy winem. Gotujemy, aż zmiękną ale się nie rozgotują. Pod koniec dodajemy natkę pietruszki.

Kurczaka przyprawiamy tak jak lubimy. My przyprawiamy solą, pieprzem czarnym, słodką papryką i odrobiną curry. Podsmażamy na oliwie.

W międzyczasie gotujemy makaron wg przepisu na opakowaniu.

Do warzyw dodajemy podsmażone mięso i ugotowany al dente makaron. Mieszamy i serwujemy.

Jeżeli ktoś lubi, to może dodać sos sojowy i olej sezamowy. Dla mnie jest to trochę za ciężki sos i dlatego go nie robię. Ale komponuje się dobrze z warzywami i kurczakiem.

Smacznego!



Agata Drygowska

sobota, 19 stycznia 2013

Dolina Kościeliska zimą

Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki




Dolina Kościeliska jest jedną z większych i piękniejszych dolin znajdujących się w polskich Tatrach. 



Jest popularna szczególnie latem, gdy turyści tłumnie ściągają w to miejsce, by poznać jej uroki. Jednakże zimą dolina ma taki sam, jeśli nie większy urok. 



Do Doliny Kościeliskiej docieramy wprost z Zakopanego miejscowym busem. Czas podróży w porze zimowej to około 25 minut. Na szczęście nie ma korków. Ludzi również niewiele. 

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Na długie, zimowe wieczory

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska


Gdy za oknem pada śnieg, najlepszy jest ciepły kocyk, gorąca czekolada i dobra książka.

Jest tyle wspaniałych i ciekawych książek, że ciężko było mi się zdecydować na wybór. 

Tym razem będzie to, prawdziwie wybuchowa mieszanka. Trochę romantyzmu, odrobina adrenaliny i szczypta erotyzmu.

Wyboru dokonałam w oparciu o książki, które miałam okazje przeczytać, jak i te które poleciła mi kuzynka i koleżanka po ich przeczytaniu i które chciałabym przeczytać osobiście.

Mam nadzieję, że i Wam przypadną do gustu i chętnie po nie sięgniecie, by umilić sobie, te długie, zimowe wieczory.

środa, 9 stycznia 2013

Kokosanki

Artykuł opracowała:
Anna Makowska

Dawno nic nie pisaliśmy, za co serdecznie Was przepraszamy! Przygotowania do świąt i obowiązki pochłonęły nas bez reszty. Mamy jednak nadzieję, że teraz nadgonimy zaległości.
I dziękujemy, że jesteście z Nami.
 
Święta minęły tak szybko, że nawet nie zdążyłam się nimi nacieszyć. W dodatku, sylwestra spędziłam w łóżku z grypą. 
Mam jednak nadzieję, że nie będę miała całego roku, tak ciężkiego, jak pierwszy dzień. Bo przez wysoką gorączkę, w ogóle go nie pamiętam.

Ale życie trzeba sobie osłodzić, więc ja dzisiaj na słodko z moim ulubionym smakiem dzieciństwa.

Kiedyś słodycze były rarytasem, ale w niedzielę zawsze mama starała się by było coś słodkiego. Kokosanki kochałam za ich prostotę i niesamowity smak. Są łatwe w przygotowaniu i tanie.
A smak hm... kto ich nie jadł, musi koniecznie skosztować.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...