środa, 27 listopada 2013

Andrzejki Winiarskie w Zielonej Górze

Kochani !!!
Jeśli jesteście z Zielonej Góry lub okolic 
i nie macie jeszcze planów na sobotni wieczór,
 serdecznie zapraszamy do nowo otwartego lokalu w Zielonej Górze przy ul. Fabrycznej 13b 
w Piwnicy Winiarskiej
(Vis-à-vis Krzywego Komina i Piekarni Cichej Kobiety)
na wieczór pełen magii, z pysznym jedzeniem regionalnym, rozgrzewającymi trunkami 
z lubuskich winnic 
w pięknej winiarskiej piwnicy. 
Podczas tego wieczoru, będą również wróżki, 
które chętnie przepowiedzą Wam przyszłość.


Zapisy i szczegółowe informacje pod numerem telefonu 
podanym na poniższym plakacie.
 Serdecznie zapraszamy!!!



sobota, 9 listopada 2013

Königstein - niezwykła podróż w przeszłość.

Kochani od dziś co jakiś czas w niezwykłą podróż 
będzie zabierać Was nasza koleżanka Aneta.
Wraz z mężem jak tylko mają okazję, pakują walizki i wyruszają w miejsca bardziej lub mniej znane. Ich pasją są podróże i właśnie o nich będą opowiadać na naszym blogu. 
Byście i Wy mogli choć na chwilę przenieść się do miejsc, o których słyszeliście,
 ale nigdy nie mieliście okazji zobaczyć. 
Bądź tak jak my, o niektórych nie mieliście pojęcia, że istnieją.
A może, podróże te zainspirują Was i zapragniecie tam pojechać? 


Artykuł przygotowała:
Aneta Okoniewska


Niedaleko Drezna - stolicy Saksonii, znajduje się jedna z ciekawszych górskich twierdz Europy – Königstein.


Historia twierdzy sięga średniowiecza, kiedy na płaskowyżu Königstein wybudowano zamek. Przez wieki zmieniali się właściciele, ale i przeznaczenie budowli. 
Oprócz oczywistej funkcji obronnej znajdowały się tu: klasztor, więzienie, obóz jeniecki i zakład poprawczy. W 1955 roku fortecę udostępniono zwiedzającym jako muzeum historyczno-wojskowe.  


W ciągu 750 lat historii powstał zespół budowli obronnych w stylach architektonicznych późnego gotyku, renesansu i baroku.

środa, 30 października 2013

Dubrownik

Jesień pełną parą, prawda? Najbardziej lubię tą polską złotą. Nie zawsze jednak daje się ona poznać od tej właśnie strony. Mgła, deszcz i zimny wiatr potęgują tęsknotę za ciepłymi słonecznymi dniami. W związku z tym postanowiłam poprawić trochę nastrój sobie i Wam. Dzisiaj zapraszam do Dubrownika - chorwackiej mekki turystycznej.

Mieliśmy to szczęście, że przez cały pobyt w Chorwacji pogoda dopisywała. Okazało się to przekleństwem w Dubrowniku. Miasto otoczone jest zabytkowymi murami obronnymi i to powoduje, że dosłownie nie ma czym oddychać. Temperatury oscylowały w okolicach 39 stopni. Żar lejący się z nieba wymuszał na nas wielokrotne aplikowanie kremu z filtrem.


Turyści byli wszędzie, ale takie są uroki miejsc wpisanych na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od prześcia ulicy Stradun. 




Niesamowite jest to, że w trakcie konfliktu bałkańskiego lat 90 ubiegłego stulecia, miasto nie zostało nigdy zdobyte. Po poważnych zniszczeniach dokonanych w trakcie ostrzeliwania miasta  nie ma już śladów. A przynajmniej ja żadnych nie dostrzegłam.

poniedziałek, 28 października 2013

Ogłaszamy urodzinowe Candy

Kochani to już rok jak jesteśmy z Wami. 
Czas mknie jak szalony. Nawet nie wiadomo kiedy upłynęło 12 miesięcy.
Bardzo się cieszymy, że jesteście z nami. 
Czytacie nasze artykuły, pozostawiacie komentarze.
Przez rok odwiedziło nas wiele osób, 
mieliśmy do chwili obecnej dokładnie  35 317 wejść.
To dla nas ogromny sukces!
I tym bardziej większa motywacja, 
by blog był jeszcze ciekawszy i byście zostali z nami na dłużej.
Chcemy Wam za to podziękować dlatego przygotowaliśmy dla Was 
Prezent Niespodziankę
W naszym urodzinowym Candy.



Zasady są takie same:

1. Umieścić powyższe zdjęcie na swoim blogu w widocznym miejscu z linkiem do naszej strony, informując swoich znajomych o naszej stronie i "słodkim" Candy.
2. Dodać nasz blog do Blogów Obserwowanych.
3. Pozostawić komentarz z chęcią wzięcia udziału pod tym postem. 

Zapisy trwają do 30.11.2013 do północy.
Wyniki ogłosimy w ciągu 7 dni, od zakończenia konkursu.


Ważne:
W Candy, mogą wziąć udział wyłącznie osoby posiadające bloga,
oraz zamieszkujące na terenie Polski ( ze względu na wysokie koszty jakie trzeba ponieść przy wysyłce zagranicznej).

Osoby, które mają konto na Facebooku, 
zapraszamy na naszą stronę Pomysł Na Życie
gdzie również zorganizowaliśmy Candy.

DZIĘKUJEMY WAM

że nadal z nami jesteście,
i mamy nadzieję, że pozostaniecie na dłużej.

Pozdrawiamy serdecznie!!!


BANEREK DO POBRANIA 
o niższej rozdzielczości
tutaj:


sobota, 5 października 2013

Pyszny Deser Z Owocami

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska

Deser, któremu trudno się oprzeć. 
Już jakiś czas temu, zamierzałam podać Wam przepis na ten deserek. 
By wykorzystać do zdjęć światło dzienne, które jest najlepsze. 
Przygotowywałam go wieczorem.
Niestety czasami w nocy grasują u nas krasnoludki, 
które pozostawiały po sobie jedynie puste pucharki.
Udało mi się jednak je przechytrzyć i dziś w końcu mogę, zamieścić przepis.



Deser ten kocham też za to, że możecie do niego dodawać na co tylko macie ochotę.
W wydaniu, którym Wam go prezentuję, pierwsze skrzypce grały borówki i maliny.
W tym roku wyjątkowo długo, gościły w moim ogrodzie. 
Możemy go również zrobić z mrożonych owoców. 
Tutaj, jeśli, ktoś wybierze tą opcję. 
Proponuję z połowy zrobić owocowy mus i nim wypełnić pucharki. 
Całymi owocami zaś udekorować górę.



Z podanej proporcji wychodzi 6 większych pucharków i 2 mniejsze, 
takiej wielkości, jak widać na zdjęciu.

Do przygotowania deseru potrzebujemy:

Wróciliśmy do Was. Cieszycie się?

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska

Kochani, długo mnie (nas) tu nie było. 

Przyznam szczerze, że ostatnio brakowało mi czasu. 
Każdą chwilę poświęcam moim pasjom, które staram się z dnia na dzień, rozwijać bardziej i troszkę poszerzać.
Ale teraz obiecuje - a w imieniu Agaty i Bartka - obiecujemy,
że blog znów ożyje i będziemy teraz systematyczni.

Pojawi się dużo ciekawych artykułów, 
smacznych przepisów. 
Będzie również konkurs, 
w którym do wygrania będą wspaniałe nagrody.

Dziś zaś postanowiłam napisać, o moich pasjach.

Pod koniec lata, zupełnie przez przypadek, 
nasunęła mi się myśl... :
"Dlaczego nie spróbować pokazać, moich prac na jarmarkach?" 

A wszystko zaczęło się od tych właśnie pierniczków:


Zostałam poproszona o przygotowanie pierników,
dla WINNICY  SENATOR.
na I LUBUSKI MARATON SZLAKIEM WINA I MIODU
(o tym maratonie napisze więcej niebawem).


Pierniczki cieszyły się ogromnym powodzeniem. 
A ja postanowiłam kontynuować moje wypieki i ćwiczyć dalej. 

Co wypiek rodziły się nowe pomysły.
Powstały między innymi piernikowe lizaki:


ulubiony i znany chyba przez wszystkich "Ciastek",

piątek, 16 sierpnia 2013

Korčula

W trakcie tegorocznych wakacji spędziłam tydzień w Chorwacji. To była już ostatnia część urlopu, o pierwszej możecie przeczytać tu. No, ale wracając do tematu - dzisiaj chciałabym przedstawić piękne miasto Korčula, które znajduje się na półwyspie Pelješac.



Jest to jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Morza Śródziemnego. Turystyczne i kulturalne centrum wyspy o tej samej nazwie. Wyspa jest długa na 16,8 km i zajmuje powierzchnię 276 km². Od lądu dzieli ją jedynie 1270 metrów i zamieszkuje ją 17 378 mieszkańców.



Dostać się można na nią statkiem (z Rijeki albo z Bari), katamaranem (ze Splitu albo z Dubrownika), promem (z Orebić albo Drvenik) albo autobusem (z Zagrzebia albo z Dubrownika). My dostaliśmy się na wyspę promem z Orebić. Płynie się około 20 minut, a bilet kosztuje 15 kun.


Wąskie uliczki Korčuli
Łagodny klimat umożliwia zorganizowanie urlopu na wyspie przez cały rok. Latem ochłodzenie zapewnia mistral i dodatkowo stwarza doskonałe warunki do żeglowania i windsurfingu. W styczniu średnia temperatura nie spada poniżej 9,6°C, a w lipcu nie przekracza 26,9°C. Dodatkowo wyspa zapewnia 3000 słonecznych godzin w roku.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Gdynia i Gdańsk w jeden dzień


Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki



Tym razem postanowiliśmy zmienić nasz zwyczajowy kierunek wypraw. 
Pojechaliśmy nad nasze polskie morze.



Kto powiedział że weekend to za mało na taki wypad? My byliśmy lepsi. 

Spontanicznie postanowiliśmy wybrać się na drugi koniec Polski - do Trójmiasta. 

Na szczęście żyjemy w takich czasach, że przemieszczanie nie stanowi większego problemu. I nie mówimy tutaj o wydaniu fortuny na lot samolotem. Prywatne busy pozwalają na kupno biletu w promocyjnej cenie 49 złotych w jedna stronę. Warto rezerwować z wyprzedzeniem, gdyż chętnych nie brakuje. Inna sprawa, że trafiliśmy na naprawdę duży autokar z bogatym wyposażeniem. Z Krakowa wyruszyliśmy o godzinie 22. Na miejscu według rozkładu powinniśmy być o 6 rano. Mieliśmy lekki poślizg, ze względu na roboty drogowe w okolicy Łodzi. Niemniej jednak, taki czas podroży uważam za komfortowy. 



W Gdańsku wita nas jeden z ładniejszych dworców PKP w naszym kraju. Po wyjściu warto na chwilę przystanąć przed pomnikiem wywiezionych w 1939 roku dzieci, w przededniu wybuchu II Wojny Światowej. Dzięki temu wiele z tych dzieci zdołało się uratować. 



Następnie udajemy się do rynku. 



W weekend, w którym się wybraliśmy akurat był jarmark Świętego Dominika. Zapowiadało to tłumy ludzi. My na rynku byliśmy w godzinach mocno porannych. To co nas zdziwiło, to bardzo mała ilość ludzi o tej porze. Dla porównania w Krakowie czy Wrocławiu jest ich nieporównanie więcej. 



Druga rzecz - miasto o tej porze było po prosu czyste, czego nie zawsze można powiedzieć o innych miejscach. Warto zwiedzić cały rynek, równe boczne uliczki, których jest tutaj całkiem sporo. 

piątek, 2 sierpnia 2013

Słodka chwila przyjemności …

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska

Często, gdy mamy chandrę, zły dzień i chcemy poprawić sobie humor, sięgamy po te maleńkie kosteczki, na widok których od razu rozszerzają się źrenice, buzia sama się śmieje, a organizm domaga się więcej… i więcej… Mowa tu oczywiście o czekoladzie. Czy jest ktoś, kto potrafi się jej oprzeć? A jeśli jest podana w sposób, który sam za siebie mówi: „zjedz mnie”, czy jesteśmy w stanie odmówić sobie tej przyjemności? Przyznam szczerze: kocham słodkości, uwielbiam czekoladę i nie potrafię jej sobie odmówić, choćby nie wiem co. I chyba dobrze, bo czekolada ma w sobie wiele cennych składników i pozytywnie wpływa na nasz organizm. 



 Z miłości do słodkości - tym razem odwiedziłyśmy 
Pijalnię Czekolady Heban w Zielonej Górze, mieszczącej się na deptaku, przy ul. Stary Rynek 8.










Pijalnia przywitała nas letnim ogródkiem, w którym można rozsiąść się wygodnie pod parasolką i delektować pyszną czekoladą - np. mrożą, idealną na upalne dni - ale również orzeźwiającymi kawami mrożonymi, lemoniadami oraz drinkami. 







Przy wejściu znajduje się parasolka w kształcie biedronki i stolik dla małych koneserów…
















Postanawiamy jednak wejść do środka. 



Wnętrze początkowo w barwach czekoladowo-waniliowych. Przytulne i ciepłe. Na ścianie po lewej stronie malunek afrykańskiego pejzażu. Kolorowe dodatki i figurki umieszczane jako dodatek przy barze oraz między boksami - dodają niezwykłego uroku. Jeśli zaś ktoś lubi ciemniejsze i chłodniejsze wnętrza, wystarczy przejść kawałek dalej, gdzie znajdują się boksy w tonacji ciemnego fioletu oraz ciemnej czekolady. Po lewej stronie tapeta imitująca półkę z książkami nadaje temu miejscu niezwykły klimat.


Pora więc zająć miejsca. Tym razem wybrałyśmy jasne i ciepłe miejsce zaraz przy wejściu, tuż obok baru. Problem pojawił się przy wyborze czekolad. Na co się zdecydować? Oferta Hebanu jest bogata... 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...