czwartek, 21 marca 2013

Dolina Chochołowska - zimą

Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki





Znów postanowiliśmy odwiedzić znane miejsce o nieznanej porze. Nasz wybór padł na największa Dolinę Tatr Zachodnich, a mianowicie Dolinę Chochołowską.

Siwa Polana

 Latem zazwyczaj są tutaj tłumy turystów – może nie tak wielkie jak na Morskim Oku ale nie jest to też mała ilość osób. Natomiast zimą można tutaj odpocząć – ludzi niewiele, cisza, spokój i przede wszystkim wysokogórski klimat – wszystko czego można chcieć by odpocząć od wielkiego miasta. Według prognoz zapowiadała się całkiem dobra pogoda, z możliwymi opadami śniegu. Z samego rana jesteśmy w Zakopanem, skąd tradycyjnie jedziemy na miejsce docelowe miejscowym busem. Podróż zajmuje nam 25 minut. Bus zatrzymuje się na Siwej Polanie, skąd w dalszą drogę wyruszamy o własnych siłach.

Siwa Polana



Siwa Polana to dość rozległa łąka dawniej koszona i intensywnie wypasana, obecnie jest użytkowana pastersko, prowadzi się tutaj kulturowy wypas owiec i bydła. Stoi na niej kilka stylowych szałasów, bacówka i dom mieszkalny i zabudowania gospodarcze. 


Szałasy pasterskie

 Dalej idziemy szeroką drogą, dość dobrze odśnieżoną pomimo sporych opadów śniegu w poprzednich dniach. Droga biegnie przede wszystkim w lesie wzdłuż Chochołowskiego Potoku, który będzie towarzyszył nam, aż do schroniska. 

Las

Następnie docieramy do Polany Huciska. Polana położona jest po wschodniej stronie Chochołowskiego Potoku, na wysokości 980–1050 m n.p.m. Nazwa polany pochodzi od istniejącej tutaj w dawnych czasach kopalni i huty rud żelaza. Dawniej była również wykorzystywana na wypasanie owiec.

Formy skalne

 Do tej pory pogoda nam dopisywała choć pojawiały się chmury i znienacka zaskakiwał nas śnieg, który jednak nie sypał długo, ale za to intensywnie. Co jakiś czas spotykamy narciarzy, którzy mijają nas to w jedną to w drugą stronę. Wzdłuż trasy co i rusz pojawiają się ciekawe formy skalne. Mijamy także Wyżnią Bramę Chochołowską, która stanowi ciasne, zbudowane z dolomitów wrota skalne. Wyżnia Brama Chochołowska znajduje się niemal dokładnie w odległości 1 kilometra od dolnego zwężenia – Niżniej Bramy Chochołowskiej. Dalej idziemy szeroką drogą oznaczoną zielonym szlakiem, która po pewnym czasie zaczyna biec nieco stromiej pod górę. 

Wejście na Polanę Chochołowską

Po krótkim czasie wychodzimy na właściwą Polanę Chochołowską z której rozciąga się widok na okoliczne szczyty, a mianowicie na Grzesia, Wołowiec, Jarząbczy Wierch, Bobrowiec i potężny masyw pobliskiego Kominiarskiego Wierchu. 

Kominiarski Wierch

Dobrze widoczne są stąd też ostre turnie Chochołowskich Mnichów. Polana Chochołowska jest jedną z największych w Tatrach. Również tutaj prężnie rozwijało się pasterstwo. Na polanie znajduje się kilka zabytkowych szałasów służących w tamtych czasach pasterzom. 

Szałasy na Polanie Chochołowskiej.

Do tej pory prowadzony jest kulturowy wypas owiec. W górnej części polany działa schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej w którym odpoczęliśmy pijąc gorącą herbatę i posilając się przygotowanymi wcześniej kanapkami. 

Kominiarski Wierch

Mieliśmy jeszcze w planach podejście na Wyżną Dolinę Chochołowską, jednakże perspektywa brnięcia w śniegu po kolana skutecznie nas zniechęciła do tej próby. Zostaliśmy zatem nieco dłużej w okolicy schroniska na zdjęcia. 

Formy skalne w drodze powrotnej

Droga powrotna tą samą trasą, za to z piękną pogodą bez opadów śniegu. Droga powrotna zajęła nam nieco ponad dwie godziny. 

Chochołowski Potok

Z Siwej Polany wracamy tradycyjnym busem do Zakopanego. Zapewne tutaj wrócimy – mamy w planach wejście na Wołowiec jak tylko będzie bardziej wiosennie.



5 komentarzy:

  1. :)))) jaki piękny banereku u góry, cudny, te przebiśniegi są przepiękne, kocham.
    W Dolinie Chochołowskiej byłam nie raz,w lecie i w zimie.Ma cudowny swój urok i potrafi ująć człowieka swoim pięknem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Tatry, ale jednak wybieram lato.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow. Zapiera dech w piersiach. Widoki niesamowite

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...